Czy ktoś jeszcze prowadzi takie przepiśniki? Ręczne wpisy? Przecież wszystko można znaleźć w internecie.
Ale jak córcia prosi (nie musisz mamusi przypominać co pół roku ;-) to w końcu powstaje prosty zeszyt na przepisy.
Wytyczne były jasne, ma być płasko i jak najmniej ozdób :)










