Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

takie kwiatki


Nie samym papierem człowiek żyje :) 
Czasami warto wyjść poza pewne ramy i spróbować czegoś innego, co okazuje się być równie twórcze. 
Ciągle poszukuję, staram się poszerzać swoje horyzonty.
Tym razem kwiatki w innym wydaniu - żywe :)
Warsztaty w szkole florystycznej - zjazd pt. "drewno, gałąź, patyk".
I moja interpretacja tematu.







Pozdrawiam

poniedziałek, 5 listopada 2012

jesiennie


Po krótkiej i śnieżnej zimie,  znowu przez chwilę było złociście i jesiennie.  Kopa Biskupia wyglądała prześlicznie w ostatnich promieniach słońca.  Początek wędrówki:


Podejście było ciężkie ;-)


Ale dla takich widoków warto było


A teraz z górki na pazurki ;-)


Mam nadzieję że jesień nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.


wtorek, 1 listopada 2011

dla Ciebie ...


Kocham i pamiętam.


Z jednej strony smutek a z drugiej nieprzebrana radość.
Właśnie zostałam Ciocią :)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

wakacyjne wspomnienia


Niestety w tym roku pogoda nam nie dopisała,  w Świnoujściu prawie cały czas padało.  Nieliczne słoneczne chwile staraliśmy się spędzać na plaży.


Aura lepiej się z nami obeszła w Berlinie :)
Polecam wszystkim Muzeum Techniki,  nikt nie będzie się nudził,  każdy znajdzie coś dla siebie.



I coś co mnie najbardziej zainteresowało
(i myślę że niektóre z Was też ;-)
Bierzemy coś takiego:


Tutaj trochę więcej :)


I powstają takie cudeńka


A jeśli macie jeszcze trochę siły,  to zapraszam na spacer po Ogrodach Świata.
Ogród koreański.



Największy w Europie ogród chiński.


I moje marzenie :) Japonia.




Szkoda że urlop tak szybko się skończył :(

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

...

W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki.
— Józef Stanisław Tischner

Dawno mnie tu nie było. Nie byłam w stanie :(

Remont zakończony (po ponad czterech miesiącach), ale jeszcze nie wszystko posprzątane - przede wszystkim piwnica a w niej mój kącik. Zyskałam dodatkowe miejsce - biurko, meblościanka - mam nadzieję że się teraz ze wszystkim pomieszczę.
Od września moja młodsza latorośl idzie do pierwszej klasy, czekają mnie więc zakupy. Wzór tornistra już wybrany (oczywiście "Auta" ;),  teraz trzeba tylko szykować portfel ;-)

poniedziałek, 27 grudnia 2010

chyba byłam grzeczna ...


... bo przyszedł i do mnie Mikołaj ;-)
(Malutka, jesteś WIELKA!)



A tu kilka zaległych, jeszcze w temacie świątecznym, kartek:




wtorek, 19 października 2010

jesienny strach


Konkursowy strach z materiałów jesiennych.
Tak prezentuje się w domu:


Sesja w ogrodzie ;-)


niedziela, 15 sierpnia 2010

na przydasie :)


Mała skarbonka,  można w niej zbierać np.  na przydasie ;-)


Zmieści się w niej duuużo :)


A ponieważ nie samym scrapowaniem człowiek żyje,
wczoraj pochłonięta byłam tym:


Konserwowe i z kurkumą,  pycha.  Smacznego !

sobota, 31 lipca 2010

... i po wakacjach :(


Wyjazd w tym roku zaplanowany ...  trzy dni przed.  To cud,  że udało nam się znaleźć wolny pokój nad morzem.  Ale warto było.  Inaczej niż rokrocznie postanowiliśmy jechać autostradą przez Niemcy.  Bez korków,  robót drogowych,  objazdów,  wąskich dróg przepełnionych ciężarówkami i wyprzedzających na trzeciego gdzieśsięspieszących
Płynnie,  ze stałą prędkością w 6 godzin byliśmy w Szczecinie.  Potem godzina do Świnoujścia i ...  następne dwie w kolejce na prom.  Ale chcieliśmy go pokazać dzieciom ;-)
A potem cały tydzień byczenia się nad morzem,  przeplatany wycieczkami nie tylko po Świnoujściu. 
Niech mówią co chcą,  ale nie ma to jak polskie morze !!



A tak wygląda plaża:


poniedziałek, 14 czerwca 2010

Raz Dwa Trzy


Co dzień, gdy przejdziesz próg, jest tyle dróg co w świat prowadzą
I znasz sto mądrych rad co drogę w świat wybierać radzą
I wciąż ktoś mówi ci, że właśnie w tym tkwi sprawy sedno
Byś mógł z tysiąca dróg wybrać tę jedną.
My Way - tłumaczenie Wojciech Młynarski, wykonanie Raz Dwa Trzy

Jakoś ostatnio nie mam czasu na dzióbanie w swojej pracowni
Praca, praca, praca ... 
A chciałoby się jeszcze trochę czasu poświęcić dzieciom. 
I wieczorem nie mam już na nic ochoty, stół zarasta kurzem ;-)
Dzisiaj znalazłam parę chwil i spędziłam je niestety nie scrapowo. A może stety, bo byłam na wspaniałym koncercie Raz Dwa Trzy. Lubię ich słuchać.
 

sobota, 15 maja 2010

... przyszła taka chwila ...

... że i ja zdecydowałam się założyć swojego własnego bloga.
Zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)